MENU
Jesteś tutaj: MAGIA SŁÓW Niemy sen o Chaplinie…

Niemy sen o Chaplinie…

#poezja #wiersz #wiersz biały #liryka #kraina czarów

22:01, dnia 18 kwiecień 2019r.
Kategoria:MAGIA SŁÓW
252
0

Samoświadomość boleśnie kaleczy mroczne zakamarki

Wezbranej krzykiem jaźni

Wszystko spowija gęsty jak smoła mrok

Jest noc gdzieś w połowie drogi

już za daleko -

od początku - by zawrócić …

od finiszu - by ruszyć naprzód

I liczę oddechy dzielące mnie od końca….

Apatycznie nabrzmiałe Ego potęguje

Eskalację strachu

A histeryczny lęk uporczywie wypełnia już każdą

Wolną przestrzeń mojego rozedrganego interioru

I liczę oddechy dzielące mnie od końca…

Powietrze pachnie ciszą nabuzowane elektrycznością

Z ulicznych latarni

Powoli skrapla się cała ciemność

W ciekłą płynną czerń która spływa strużkami

Po bladej ziemistej twarzy jak antracytowe

łzy Chrystusa

Konającego na krzyżu za cudze grzechy

raz po raz bez końca…

Z zakurzonych  kątów Nicość groźnie łypie

ślepym okiem pokrytym bielmem

A czas zapętla się tracąc wszelkie pojęcie

Blednąc i niknąc zamiera w bezruchu nocnej inercji

I liczę oddechy dzielące mnie o końca…

Nagle cały czar pryska jak mydlana bańka i wszystko inne

Pryska wraz z nim i nie ma już

Absolutnie nic a wszystko staje się

Tylko bardzo wymownym milczeniem

I niczym w starych niemych filmach Chaplina

cała gra słów

To tylko zwykła kiepska pantomima

niedołężnej niemowy

I parę tanich mocno wyświechtanych  gagów

ziejących bazarową tandetą

nic więcej…

I liczę oddechy dzielące mnie od końca…

 

By Anna Lilith Gajda © All Rights Reserved

13 maj roku 2016

Sosnowiec rozbuchany w wiosennym rytuale parzenia się…

"Krok od raju" 03:16, dnia 28 lipiec 2019r.
Profetycznie zwerbalizowana Kasandra 04:54, dnia 28 lipiec 2019r.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Napisz komentarz

Imię:*
Email:*
Komentarz:*