MENU
Jesteś tutaj: MAGIA SŁÓW Poezja

Poezja - baśniowe obrazy malowane słowem

Od kiedy tylko pamiętam poezja odgrywała w mym życiu wyjątkową rolę, towarzysząc mi niemal na każdym etapie mojego życia i rozwoju. Kochałam poezję praktycznie od zawsze i już jako małe dziecko, gdy w wieku lat ledwie co 6 niecałych nauczyłam się samodzielnie czytać, rozpoczęła się moja wielka, poetycka przygoda, a ja zaczęłam wpierw namiętnie czytywać wszelką „wielką” poezję, a niedługo potem również próbować swych sił w tworzeniu własnej poezji. Całe życie starałam się szlifować swój talent i umiejętności, doskonalić warsztat, goniąc za niedoścignionym ideałem ukochanych wielkich mistrzów poezji. A wielu z nich wywarło ogromny wpływ na moją własną poezję oraz jej ewolucję wraz z upływem czasu. Można by tu długo wymieniać listę wybitnych poetów, których zasługą jest to, co obecnie prezentuje sobą moja poezja oraz jej poziom. Z pewnością na tej liście znalazły by się nazwiska tak znane, jak Miłosz, Herbert czy Różewicz, ale i Broniewski czy wielcy poeci XX – lecia międzywojennego tacy, jak np. Przyboś i inni…. Ale było ich o wiele, wiele więcej, a wśród nich znaleźli się wielcy poeci zarówno z czasów starożytnych, jak mistrz Catullus, jak i Ci najbardziej współcześni poeci z najmłodszego pokolenia, z których zresztą kilku dane mi było poznać osobiście i to oni również uczyli mnie poetyckiego rzemiosła.

Moja poezja to zdecydowanie poezja współczesna, pisana współczesnym wierszem białym i różewiczowskim, wyraźnie nawiązująca do tzw. techniki „strumienia świadomości” . To poezja współczesna krzycząca o współczesnych problemach i sprawach ogólnoludzkich, z jakimi boryka się obecnie współczesny Człowiek i świat…

W swoich wierszach piszę o tym, co widzę w okół siebie, o otaczających mnie realiach i ludzkich sprawach.. O tym, co boli i o tym, co cieszy – maluję słowami wielobarwny obraz rzeczywistości widzianej moim oczami oraz moją interpretację otaczających mnie realiów współczesnego świata – oto moje credo i spowiedź… spowiedź współczesnego człowieka żyjącego w Epoce Globalnej Wioski – oto wyznanie na miarę Człowieka XXI wieku!

Zapraszam w liryczną podróż po mojej poetyckiej krainie pisanej wierszem…. ;)

Self-taming      Self-taming     

22:36, dnia 29 wrzesień 2019r.

I am breaking in the wild horses of coltish imagination

a frantic rodeo on the arena of chimerical fantasies

inside the head swollen with content

"Krok od raju" "Krok od raju"

03:16, dnia 28 lipiec 2019r.

tylko jeden mały krok
dzieli mnie od raju
jeden malutki kroczek – wystarczy tylko
spuścić ze smyczy wyobraźnię
tak zwykle krótko przykutą
sztywnym łańcuchem do szarej budy
codziennej rutyny...

Bezimienni Bezimienni

01:01, dnia 28 lipiec 2019r.

kuląc się wewnętrznie zziębnięci
karmimy się każdym ciepłym kęsem
łapczywie parząc się boleśnie od nowa
raz po raz
bez refleksji i wyciągania wniosków na jutro
wciśnięci w kąt obskurnej jadłodajni
dla bezdomnych dusz...

„Samotność w wielkim mieście” „Samotność w wielkim mieście”

23:18, dnia 16 marzec 2019r.

Na betonowym krzyżu
wisi azbestowy Chrystus
podobno jako
ekwiwalent socrealizm

To jeszcze nie grzech!

Pochylam się nad plątaniną asfaltowych arterii
i zdmuchuję radioaktywny pył
z ciemnych klatek schodowych
gdzie kryje się chorobliwe ich upodlenie

To jeszcze nie demaskacja!

„Auto-ujarzmianie” „Auto-ujarzmianie”

20:16, dnia 28 marzec 2019r.

ujeżdżam dzikie konie
rozbuchanej wyobraźni
oszalałe rodeo na arenie
urojonych fantazji
w napuchłej treścią głowie

dopieszczam tak pozawerbalnie
nazbyt nabrzmiałe centrycznie Ego
wewnętrzny rytuał
demonicznego samo-zaspokajania się
nadprodukcją mentalnych słowo-zlepów...

"Zima" "Zima"

18:25, dnia 19 kwiecień 2019r.

Zima nadeszła z rykiem orkanu
na wylot przeszyła głowy
bezludnym zimnem na placu Zbawiciela
znowu społeczny ferment sieją radykałowie

spowiła wszystko białym całunem
jak kirem żałobnym tłumiąc wszelkie ludzkie odgłosy
zbierając żniwo w wysokorozwiniętych miastach
wraz z „białą śmiercią”
chemiczną plagą XXI wieku w skutek

"Niobe" "Niobe"

21:21, dnia 26 kwiecień 2019r.

Skamieniała rozpacz Niobe płacze
a z oczu jak bomby padają głazy raz po raz
takie gorące niczym tamto słońce
pod którym Niebyli trwonili swój czas niegdyś
za lepszych czasów - niektórzy nadal twierdzą
że było to za komuny
coś w tym jest
jak we wszystkim - w każdej plotce znajdzie się zawsze
jakieś cholerne jedno małe ziarnko prawdy

„Inercja” „Inercja”

23:23, dnia 19 luty 2019r.

siedzenie
patrzenie
jedzenie
i wydalanie

monotonna rutyna codzienności
miażdży boleśnie
zakończenia nerwów

„Przeterminowani” „Przeterminowani”

14:02, dnia 14 luty 2019r.

Oto oni:
tkwią na targowisku próżności
gdzieś między wczoraj a jutro
wciśnięci w tandetę obwoźnej półki sklepowej
pleśnieją z patosem
A termin ich wzajemnej konsumpcji minął tak wiele kłótni temu…

Oto oni:
niepiękna Kobieta i niemłody mężczyzna wpięci w ramy niezgody wypaleni
do cna
pełni oczekiwań wobec nie-siebie
trywialno-banalni
tańczą ten swój odwieczny taniec nad przepaścią
frywolna bitwa na niespełnienie....

„Antyseptyczna” „Antyseptyczna”

23:06, dnia 30 marzec 2019r.

w zimnej bezpłciowej tafli lustra
widzę te wielkie ciągle głodne oczy
gorejące w ziemisto-bladej twarzy
niepewnie obmacuję tę twarz opuszkami palców
eksploruję jak nieznane lądy skryte za horyzontem
nieodkryte jeszcze i bezimienne wciąż

i jak w krzywym zwierciadle
widzę w tej zimnej tafli lustra
parodię siebie zaledwie