MENU
Jesteś tutaj: Strona główna

PORTFOLIO ARTYSTY - LILITH IN WONDERLAND

Jestem Lilith - artysta interdyscyplinarny z powołania - witam w mojej Krainie Czarów! Zapraszam w magiczną podróż po krainie artystycznych wizji wykreowanych mocą mojej wyobraźni. To mój magiczny świat, w którym nie ma rzeczy niemożliwych - wybierz się w niezwyklą podróż po moim portfolio artystycznym i poznaj część mojej twórczości artystycznej, którą zamieściłam na tej stronie, by podzielić się z Tobą niestereotypowymi wizjami mojej wyobraźni oraz twórczą interpretacją otoczającego mnie świata i rzeczywistości, w której żyję - Enjoy the Trip! ;)

Ta strona to Portfolio Artystki, w którym prezentuje moją interdyscyplinarną twórczość artystyczną i kreatywne twory mej twórczej natury. Twórczością zajmuje się już od dzieciństwa, kiedy to odkryłam swój talent i wielką pasję, jaką jest pisanie i twórczość literacka prawie każdego radzaju i gatunku. Próbuję swych sił także w innych dziedzinach twórczości, jak malarstwo, rysunek, fotografia oraz grafika komputerowa - sztuki wizualne to również moja wielka pasja.... To portfolio artysty stworzyłam, aby móc podzielić się z innymi swoją pasją i pragnieniem tworzenia piękna. Zapraszam do zapoznania się z kawałkiem mojego twórczego świata wyobraźni. W mojej twórczości tutaj zebranej dominuje głównie wszelka twórczość pisemna i literacka. Obejmuje ona dość szeroki zakres rodzajowy, w którym znajdują się teksty z różnych gatunków literackich, głównie poezja i proza poetycka, ale także krótka proza czy eseje. Moje teksty to także różne gatunki publicystyczne - artykuły, felietony, a także artykuły pisane typowo w stylu naukowym czy obszerne rozprawy filozoficzne - piszę, co mi w duszy akurat gra. Urozmaicenie jest dość spore, więc raczej każdy znajdzie tu coś dla siebie. Oprócz dominującej twórczości pisemnej, w tym portfolio artysty znajdują się również moje prace artystyczne, z dziedziny sztuk wizualnych, jak malarstwo, rysunek, grafika komputerowa, a także fotografia, która jest od dość niedawna moim nowym "hobby" kolejnym, którego próbuję się wciąż choć trochę nauczyć. Moje portfolio artystki powstało, aby móc się podzielić z Wami moją twórczością literacką, plastyczną, graficzną czy inną, której każde jedno z dzieł to kawałek mojej "duszy", umysłu i wewnętrznego świata, wydarty i utrwalony w postaci wiersza, prozy, artykułu, eseju, obrazu, grafiki, obrazu czy fotografii i każdej z form artystycznej twórczości, jaka tutaj została zebrana i opublikowana, by i Wam dać te kawałki mojego Ja. Zapraszam w niezwykłą podróż po mojej Krainie Czarów, którą wykreowała moja skrajnie przerośnięta Wyobraźnia by tutaj, w tym Portfolio Artystki dla Was otworzyć również jej magiczne podwoje, a więc.... Enjoy the Trip! ;)

"Widzenie" "Widzenie"

22:05, dnia 02 styczeń 2019r.

Droga wije się po horyzont.
Biały królik przeskakuje z krawędzi
na krawędź.

Ja, Alicja mam problemy z równowagą.

Wieczorem droga wznieca pył.
Długa , biała linia
znaczy środek.
Obok mnie poszukiwacze skarbów
tępo omijają punkt
który zawsze leży po środku
prostej.
Może nie wiedzą że prosta zawsze
jest nieskończona…

Nietzsche versus Bóg – czyli rzecz o tym, jak to nietzscheański nadczłowiek w drodze ku boskości potknął się o trupa martwego Boga i wpadł do beczki po same uszy w nihilizm… Nietzsche versus Bóg – czyli rzecz o tym, jak to nietzscheański nadczłowiek w drodze ku boskości potknął się o trupa martwego Boga i wpadł do beczki po same uszy w nihilizm…

23:59, dnia 30 kwiecień 2019r.

Teza ta mianowicie w oryginale, a więc w języku niemieckim, w jakim to sformułowana została pierwotnie, brzmiała: „Gott ist tot” – i choć owe ledwie trzy krótkie niemieckie słowa zdawać by się mogły na pozór dość skromne i oszczędne, to kryją one w sobie tak naprawdę nieskończone bogactwo treści i przesłania...

A może by tak.... komiks o przygodach Super Copywroterki hmmm? Czyli nowe pomysły się kocą.... A może by tak.... komiks o przygodach Super Copywroterki hmmm? Czyli nowe pomysły się kocą....

06:24, dnia 29 maj 2019r.

Kochane Chomisie, Myszonki i insze Gryzonki! Już od dłuższego czasu tłucze mi się po łepetynie i męczy strasznie pewien nowy pomysł, a właściwie to nie do końca nowy, bo o jego realizację już ponad kilka miesięcy temu wierciła mi dziurę w brzuchu ma droga funfela z pracy.... I w końcu musiałam go tutaj Wam uzewnętrznić nieco. 

No ale do rzeczy! Więc po rozpoczęciu już tworzenia tego Portfolio Artystki z mą wszelką twórczością artystyczną, naszła mnie nieodparta ochota na jeszcze więcej, czyli stworzenie również mego zawodowego Portfolio Copywroterki.

"Krok od raju" "Krok od raju"

03:16, dnia 28 lipiec 2019r.

tylko jeden mały krok
dzieli mnie od raju
jeden malutki kroczek – wystarczy tylko
spuścić ze smyczy wyobraźnię
tak zwykle krótko przykutą
sztywnym łańcuchem do szarej budy
codziennej rutyny...

„Wieczór zapada nad ulicą Cichą” „Wieczór zapada nad ulicą Cichą”

21:45, dnia 14 kwiecień 2019r.

Antagonistyczne współżycie z własną jaźnią, która wciąż ogranicza mi widoczność.

Nie dziw się, że chcę się pozbyć balastu - to tylko kawałek mięsa z paroma wybrakowanymi kośćmi...

„Improwizacja dusz” „Improwizacja dusz”

21:45, dnia 14 kwiecień 2019r.

„Prolog - neurotyczność”
Nerwowo liczę oddechy, które dzielą mnie od wielkiego finału...
Eliptyczny ruch szczupłych ramion pozwoli wymieść obrazy z daleka pachnące stęchlizną i naftaliną - czuć tu starością, a ten zapach trąca uporczywie struny N jak Niepokój, S jak Strach i N-dur jak Durny Niesmak.

Gorzka pigułka Gorzka pigułka

20:20, dnia 04 kwiecień 2019r.

Ze snu ciężkiego jak ogromne kowadło w warsztacie Hefajstosa, wyrywa Cię piskliwo - rzężący chichot budzika, masz wrażenie, że szydzi właśnie z Ciebie. Otwierasz oczy, panuje jeszcze zmrok i automatycznie zapamiętanym krokiem mijasz próg łazienki... Z lustra zmatowiałymi oczami patrzy na Ciebie szara, zmęczona twarz; nie poznajesz tej twarzy...tak, z pewnością jej nie znasz!

BYĆ SINGIELKĄ ALBO NIE BYĆ? – OTO JEST PYTANIE! Czyli hamletowskie rozterki egzystencjalne współczesnej Singielki… BYĆ SINGIELKĄ ALBO NIE BYĆ? – OTO JEST PYTANIE! Czyli hamletowskie rozterki egzystencjalne współczesnej Singielki…

19:45, dnia 08 marzec 2019r.

W świecie współczesnym zachodnich cywilizacji wieku XXI, określenie Singielka urosło do rangi modnej „etykiety”, do której nie trzeba już nic więcej dodawać…

Choć pozornie bycie Singielką stało się modne i otoczone zostało niejako pewną gloryfikacją, a wraz z ową „etykietą” podąża pewien prestiż społeczny, to i tak mimo tego są to wciąż nierzadko jedynie piękne pozory, z za którymi kryje się brzydka prawda o realiach życia Singielki...

"Niobe" "Niobe"

21:21, dnia 26 kwiecień 2019r.

Skamieniała rozpacz Niobe płacze
a z oczu jak bomby padają głazy raz po raz
takie gorące niczym tamto słońce
pod którym Niebyli trwonili swój czas niegdyś
za lepszych czasów - niektórzy nadal twierdzą
że było to za komuny
coś w tym jest
jak we wszystkim - w każdej plotce znajdzie się zawsze
jakieś cholerne jedno małe ziarnko prawdy

Bez prawa głosu… Bez prawa głosu…

18:56, dnia 20 listopad 2019r.

lecę po trajektorii nielotu bez myśli
nie wyczuwam oporu na rezystancji sumienia
choć cichy głosik co raz głośniej szepce,
że ktoś patrzy…

„Antyseptyczna” „Antyseptyczna”

23:06, dnia 30 marzec 2019r.

w zimnej bezpłciowej tafli lustra
widzę te wielkie ciągle głodne oczy
gorejące w ziemisto-bladej twarzy
niepewnie obmacuję tę twarz opuszkami palców
eksploruję jak nieznane lądy skryte za horyzontem
nieodkryte jeszcze i bezimienne wciąż

i jak w krzywym zwierciadle
widzę w tej zimnej tafli lustra
parodię siebie zaledwie

Poranek degenerata Poranek degenerata

23:45, dnia 28 marzec 2019r.

Noc jeszcze mocno trzyma niebo za pysk, napełniając jego gardziel wszechobecną czernią....
Ale przez sen już wyczuwasz nadchodzące zagrożenie… i wtedy świdrujący pisk budzika wyrywa cię ze snu, niszcząc ostatki radości w twoim życiu – nawet, jeśli tylko wydumane przez śpiący umysł…

Jak raj utracony stał się początkiem świadomego i wolnego Człowieka. Jak raj utracony stał się początkiem świadomego i wolnego Człowieka.

23:21, dnia 28 kwiecień 2019r.

Podobnie jak Milton i ja mam swój własny, prywatny raj utracony, o którym pragnę tu choć odrobinę opowiedzieć – słowem malując me utracone ongiś rajskie ogrody…

[...] Mniej oczywista jest już natomiast właściwa nazwa owego feralnego drzewa, z którego to Ewa zerwała brzemienny w skutkach zakazany owoc, uległszy pokusie „węża” (Czyli Szatana), racząc nim również swego lubego.

„Zatańcz ze mną” „Zatańcz ze mną”

23:52, dnia 16 marzec 2019r.

W pokoju jest ciemno, kwaśny zapach spoconych ciał gęstnieje w powietrzu. Nocną ciszę zakłóca cichy jęk z głośnika, nie... to tylko muzyka; zatapiam sie w mistyczne dźwięki fortepianu pomieszane z mgiełką harfy. Tak cicho kołysze mnie do snu, ciepło Twojego ramienia budzi nadzieję, że może powiedzie mnie ono do tańca, kiedyś. Bzdura... totalna bzdura. Nie będziemy nigdy tańczyć, lepiej idź już zanim spojrzę w oczy mojego sumienia.

„Exodus u schyłku homo sapiens…” „Exodus u schyłku homo sapiens…”

21:15, dnia 28 kwiecień 2019r.

Rozejrzała się po mentalnej depresji
wszędzie w okół epatowała z patosem ciemność
wprost z ciemnych głów krzycząc bezgłośną
pustką pomiędzy…

I już stało się jasne że ciemność tu
jest jedynym oświeceniem…

Przechodzę na jasną stronę mocy zawsze wtedy
gdy w zatargu nazbyt ekspansywnego
Ego z ID bez uczuć
ani woli choć mimo wolnego tchnienia
zatracam się bez pamięci by przestać...

Korporacyjne hetery XXI wieku: czyli jak „Być kobietą” na miarę swej epoki. Korporacyjne hetery XXI wieku: czyli jak „Być kobietą” na miarę swej epoki.

22:22, dnia 01 marzec 2019r.

Nie sposób wymienić całego bezliku znaczeń, kryjącego się za tym jakże niepozornym i wątłym słowem „kobieta”.

Postać kobiety i jej rola ulegają niejako ciągłej metamorfozie, zatracając się w kontinuum nieustannego przeobrażenia, co rusz to przyoblekając kobiecą kibić w inną szatę, której „fason” zależny jest od realiów z jakich została uszyta.

„Papka” „Papka”

21:14, dnia 10 luty 2019r.

Zapchałam się papką amerykańskiego blichtru.
Napakowałam głowę cukierkowym obrazem życia w telewizyjnej fikcji.

Lukrowane postacie, całe z cukru, który topi się lekko w deszczu słonej rzeczywistości, pląsają bezmyślnie w takt fałszywego tonu.
Wszystko z plastiku, gotowe by zmylić chłonne i młode umysły.
Zrobią doskonałe Nic z naszych głów.
Opętani plastikowym światem bez zasad konsekwentnie dewaluujemy nasze życie

„Wydłubywanie…” „Wydłubywanie…”

23:14, dnia 16 marzec 2019r.

Jak to jest, gdy przychodzi chwila w której wydłubujesz z siebie resztki człowieczeństwa? Gdy wydłubujesz pozostałości ludzkich odruchów, zagłuszanych przez rozpacz, wściekłość i bezsilność. Głupie "Dzień dobry" kosztuje cztery chwile koncentracji, i strużkę potu na skroniach. A tak bardzo chciałbyś uciec do swojej nory... jak szczur. Wszechobecny stres i napięcie, ciągła rywalizacja. Dokąd zmierzamy? 

„Samotność w wielkim mieście” „Samotność w wielkim mieście”

23:18, dnia 16 marzec 2019r.

Na betonowym krzyżu
wisi azbestowy Chrystus
podobno jako
ekwiwalent socrealizm

To jeszcze nie grzech!

Pochylam się nad plątaniną asfaltowych arterii
i zdmuchuję radioaktywny pył
z ciemnych klatek schodowych
gdzie kryje się chorobliwe ich upodlenie

To jeszcze nie demaskacja!

Niemy sen o Chaplinie… Niemy sen o Chaplinie…

22:01, dnia 18 kwiecień 2019r.

Samoświadomość boleśnie kaleczy mroczne zakamarki
Wezbranej krzykiem jaźni
Wszystko spowija gęsty jak smoła mrok
Jest noc gdzieś w połowie drogi
już za daleko -
od początku - by zawrócić …
od finiszu - by ruszyć naprzód

I liczę oddechy dzielące mnie od końca….

Ciężkie początki kapitalizmu w cieniu kopalnianej hałdy Ciężkie początki kapitalizmu w cieniu kopalnianej hałdy

21:45, dnia 28 luty 2019r.

W trakcie lektury eseju Nawareckiego i snutych przez niego wspomnień o śląskim dzieciństwie spędzonym „pod klopsztangą”, uporczywie nasuwały mi się obrazy z własnych lat dziecinnych, których epicentrum nierzadko, podobnie jak u autora, stanowiła owa „klopsztanga”, z tą tylko różnicą, iż w bardziej „zagłębiowskiej” formie, jakże sielsko brzmiącego słowa „trzepak”.

„Auto-ujarzmianie” „Auto-ujarzmianie”

20:16, dnia 28 marzec 2019r.

ujeżdżam dzikie konie
rozbuchanej wyobraźni
oszalałe rodeo na arenie
urojonych fantazji
w napuchłej treścią głowie

dopieszczam tak pozawerbalnie
nazbyt nabrzmiałe centrycznie Ego
wewnętrzny rytuał
demonicznego samo-zaspokajania się
nadprodukcją mentalnych słowo-zlepów...

"Peep-show" "Peep-show"

20:57, dnia 28 lipiec 2019r.

bezpiecznie skryta za szklanym okiem
ukrytej kamery
podglądam jak czubkiem języka odkrywasz
miękką wypukłość piersi
westchnieniem Losu falujących
niebezpośrednia wizja lokalna – bez uwikłania
w emocjonalne interakcje wciąż delektuję się  
statusem podglądacza -
życie jak mój prywatny peep-show....

Bezimienni Bezimienni

01:01, dnia 28 lipiec 2019r.

kuląc się wewnętrznie zziębnięci
karmimy się każdym ciepłym kęsem
łapczywie parząc się boleśnie od nowa
raz po raz
bez refleksji i wyciągania wniosków na jutro
wciśnięci w kąt obskurnej jadłodajni
dla bezdomnych dusz...

Profetycznie zwerbalizowana Kasandra Profetycznie zwerbalizowana Kasandra

04:54, dnia 28 lipiec 2019r.

na pięciolinii mej rozedrganej Psyche
chwiejne be – mole trzymają w ryzach
urwanym dźwiękiem
tonem fałszywym
nieujarzmioną słowem pozawerbalność
a Czarny Łabędź w agonii kona
w ostatnim akcie sztuki
kolokwialnie przez tłuszcze życiem zwanej -  melodramatu
bez happy – endu co nigdy
z afiszy nie schodzi...

„Przeterminowani” „Przeterminowani”

14:02, dnia 14 luty 2019r.

Oto oni:
tkwią na targowisku próżności
gdzieś między wczoraj a jutro
wciśnięci w tandetę obwoźnej półki sklepowej
pleśnieją z patosem
A termin ich wzajemnej konsumpcji minął tak wiele kłótni temu…

Oto oni:
niepiękna Kobieta i niemłody mężczyzna wpięci w ramy niezgody wypaleni
do cna
pełni oczekiwań wobec nie-siebie
trywialno-banalni
tańczą ten swój odwieczny taniec nad przepaścią
frywolna bitwa na niespełnienie....

„Inercja” „Inercja”

23:23, dnia 19 luty 2019r.

siedzenie
patrzenie
jedzenie
i wydalanie

monotonna rutyna codzienności
miażdży boleśnie
zakończenia nerwów

"Zima" "Zima"

18:25, dnia 19 kwiecień 2019r.

Zima nadeszła z rykiem orkanu
na wylot przeszyła głowy
bezludnym zimnem na placu Zbawiciela
znowu społeczny ferment sieją radykałowie

spowiła wszystko białym całunem
jak kirem żałobnym tłumiąc wszelkie ludzkie odgłosy
zbierając żniwo w wysokorozwiniętych miastach
wraz z „białą śmiercią”
chemiczną plagą XXI wieku w skutek

Pierzasta lekkość Bytu… Pierzasta lekkość Bytu…

22:01, dnia 18 kwiecień 2019r.

Oto JA – kalejdoskop barw napuchły
mnogością odcieni przebłysku
Oto JA -  irracjonalne odbicie w weneckim lustrze
za którym czai się wszystkowiedzący narrator
tej opowieści o tym, co nigdy nie było
a co miało się stać choć
niemożliwością wciąż być powinno

„Bezludność po Piętaszku…” „Bezludność po Piętaszku…”

22:01, dnia 18 kwiecień 2019r.

kiedy wylizywanie
spleśniałych resztek wspomnień
po uczuciu które już dawno
straciło bezpowrotnie termin ważności
do wspólnej konsumpcji w powodzi
satynowych westchnień
nie wystarcza już nawet
by przetrwać choć ten jeden
kolejny dzień bez oblicza...

Self-taming      Self-taming     

22:36, dnia 29 wrzesień 2019r.

I am breaking in the wild horses of coltish imagination

a frantic rodeo on the arena of chimerical fantasies

inside the head swollen with content

„Pulsowanie mego ID” „Pulsowanie mego ID”

14:02, dnia 14 luty 2019r.

Powtarzalna próba
Nakarmienia głodnych ust
Milczeniem
Brzęk tłuczonego szkła
Rozbija myśli w pył
I lekko zwracam się twarzą na Wschód

„Po niewłaściwej stronie lustra” „Po niewłaściwej stronie lustra”

19:45, dnia 21 kwiecień 2019r.

Kolejny raz
badam gasnące niebo
poprzez biel firanki…
Patrzę jak odchodzące słońce
krwawi jego niewinne płótno
świetlistą łuną
smaga palącym blaskiem
obłości chmur…

Każda chwila izolacji
rozpoczyna walkę
o oddech

Nie pozwól mi tak zasnąć!